Czas WBREW
Pracownik może dostać więcej. Pracodawca może mu to dać, nie wydając dodatkowo ani złotówki.
Produkcja, zwłaszcza żywności, przetwórstwo spożywcze, HoReCa, TSL, IT.
Wszędzie tam, gdzie doba nie chce się zmieścić w ośmiu godzinach.
Fabryka
Film odtwarza się z YouTube dopiero po kliknięciu.
Skąd to się bierze
Nikt nie zakładał firmy po to, żeby główkować, jak rozpisać jednego człowieka na ćwierć etatu i trzy zlecenia. Narosło samo, przetarg po przetargu, aż zrobiło się normą — o której najgłośniej rozprawiają ci, którzy w przetargach nie startują. Kto kiedykolwiek składał ofertę, wie, że między pierwszym a drugim miejscem stoją grosze przy roboczogodzinie. Więc się schodzi, bo inaczej trzeba zwinąć firmę i rozesłać ludzi do domu.
Kodeks pracy pisano pół wieku temu, kiedy nikt nie pytał o koszty zatrudnienia. Warta trwa dobę, karetka nie kończy dyżuru o siedemnastej, a sprzątanie biurowca zaczyna się wtedy, kiedy wszyscy inni wychodzą.
Nie pytamy, czy robisz to dobrze. Pytamy o rzecz, o którą zwykle nikt nie pyta: co musiałoby się stać, żebyś mógł z tego wyjść i nie stracić przy tym firmy.
Na czym to stoi
Do tej pory rachunek wychodził wszędzie tak samo i zawsze bezlitośnie. Wrócić do kodeksowych umów znaczyło dopłacić do każdego człowieka tyle, że nikt przy zdrowych zmysłach się na to nie porywał. Legalność była jak nowy samochód: wszyscy wiedzą, że lepszy, tylko trzeba mieć z czego.
Nasz model odwraca ten rachunek.
Paradoks
Każde inne rozwiązanie opłaca się tym bardziej, im mniej masz etatów.
Nasze — tym bardziej, im więcej.
Reguły, na których stoimy, pisano dla pracowników na umowie o pracę, a nie dla zleceniobiorców. Kodeksowa umowa przestaje przygniatać. Nadal kosztuje — tylko już nie tyle, żeby przegrać przetarg.
Ryzyko
Ryzyka, że inspektor uzna kontrakt za umowę o pracę, nie da się ubezpieczyć. Ubezpieczysz koszty sporu — nie ubezpieczysz wyniku.
U nas benefit wynika z układu zbiorowego, czyli z dokumentu, który się zgłasza Ministerstwu, a nie z konstrukcji, którą się chowa. To nie polisa. To jedyne, co w tej sytuacji działa jak polisa: papier, który leży w ministerstwie, zanim ktokolwiek zapyta.
Co się zmienia
Z każdej złotówki, którą firma na niego wydaje, więcej wpływa do jego kieszeni. Sam decyduje, kiedy bierze więcej godzin, a kiedy odpuszcza, i to on wycenia swój wieczór, nie grafik na ścianie. Zostaje przy tym na kodeksowej umowie, ze stażem, urlopem i zdolnością kredytową, których żadne zlecenie mu nie załatwi.
Przestajesz przegrywać na groszach z kimś, kto „optymalizuje” po staremu — Tobie obniża się podstawa wymiaru składek, a razem z nią całkowity koszt pracodawcy. Reszta bez zmian: ta sama umowa, ten sam człowiek, ten sam zakres. Grafik wreszcie układa się pod dzisiejszą pracę, a nie pod tę sprzed pięćdziesięciu lat, kiedy obowiązywało, że czy się stało, czy leżało, zawsze coś się należało. No i ludzie zostają — nie z sentymentu, tylko dlatego, że odejście przestaje im się kalkulować, a taka lojalność trzyma dłużej niż wdzięczność.
Kto za tym stoi
Czas WBREW nie powstał na weekendowym hackathonie. Wyrósł z dwóch organizacji, które w Wielkopolsce od lat siadają po przeciwnych stronach tego samego stołu — związku zawodowego i reprezentatywnej organizacji pracodawców.
W tym układzie Czas WBREW jest operatorem, który bierze ryzyko na siebie — i z tego tytułu bierze wynagrodzenie.
Byliśmy przy niejednej negocjacji układu i przy niejednej kontroli, więc wiemy, jak to wygląda z obu stron drzwi — i z każdej strony stołu. Bierzemy się za to teraz, bo czasy, w których uczciwe zatrudnianie było najdroższym z możliwych wyborów, właśnie się kończą — dyrektywa o pracy platformowej i to, co po niej przyjdzie, dopilnują tego bez naszego udziału. Zostaje pytanie, czy branża wejdzie w to przygotowana, czy dowie się o wszystkim w trakcie.
Kontakt
Również z tymi, którzy są przekonani, że akurat u nich się nie da. Ruszamy z niewieloma, bo na pierwszy rok tylu nas starczy, i wolimy uprzedzić o tym teraz, niż tłumaczyć się później.
Zostaw kontakt, odezwiemy się w ciągu tygodnia.
Wolisz napisać wprost? kontakt@czaswbrew.pl
Chcesz wiedzieć, ile na tym zarobisz? Rzuć okiem na ulotkę.
Chcesz, żebyśmy policzyli dokładniej dla Twojej firmy? Wypełnij formularz informacyjny.